Czyny przepołowione w prawie wykroczeń
Czyny przepołowione w prawie wykroczeń
Z. Gostyński twierdzi iż: „Jeden czyn może wyczerpywać znamiona zarówno przestępstwa jak i wykroczenia”. Podobnie wypowiada się A. Marek, który jednak idzie o krok dalej i mówi, iż: „Na ogół znamiona przestępstwa i wykroczenia są różne, istnieje jednak kategoria wykroczeń, których odgraniczenie od przestępstw wywołuje pewne trudności”. Idąc dalej tropem autorów można zatem mówić o „zazębianiu się” tychże obszarów, które dotyczą prawa karnego oraz prawa wykroczeń. Wskazane bowiem zarówno w kodeksie karnym jak i kodeksie wykroczeń znamiona, które opisują owe czyny są zbieżne. Dotyczy to tzw. przestępstw przepołowionych np. kategorie czynów zabronionych popełnionych przeciwko mieniu różniące się jedynie znamieniem wartości szkody wyrządzonej czynem w zależności od jej wysokości stanowią przestępstwo lub wykroczenie. Kategoria owych czynów została wprowadzona do ustawodawstwa polskiego dnia 17 czerwca 1966 r. o przekazaniu niektórych drobnych przestępstw jako wykroczeń do orzecznictwa karno-administracyjnego. Czyn przepołowiony inaczej przepołowiony typ czynów zabronionych występuje również pod nazwą bitypu. Bityp, z łac. „bi” występując w złożeniach oznacza: „obustronnie, podwójnie, dwa lub dwa razy. „Typ” z kolei oznacza w tym wypadku ustawowy zespół znamion przestępstwa. Zatem bityp jest takim typem czynu zabronionego, który inkorporuje obydwie grupy czynów spełniających w zasadzie te same znamiona, przy czym warto zaznaczyć, iż jedna grupa będzie zakwalifikowana jako przestępstwo, druga natomiast zakwalifikowana będzie jako wykroczenie kiedy zostanie spełnione „owe” dodatkowe kryterium. Czyn przepołowiony w tym sensie jest więc podzielony na dwie części natomiast „owe” dodatkowe kryteria ocenne lub rzeczowe wyznaczają granicę pomiędzy przestępstwem a wykroczeniem. Warto zauważyć, iż duża liczba przestępstw przeciwko mieniu, które określa rozdział XXXV Kodeksu karnego (k.k.), posiada swoje odpowiedniki w Kodeksie wykroczeń (k.w.). Kodeks wykroczeń z kolei przewidział typy wykroczeń mających swoje odpowiedniki w kodeksie karnym. Zaliczamy do nich:
1. kradzież (art. 119 § 1 k.w.) – odpowiednio art. 278 § 1 k.k.;
2. przywłaszczenie (art. 119 § 1 k.w.) – art. 284 § 1 k.k.;
3. zniszczenie, uszkodzenie lub uczynienie rzecz niezdatną do użytku (124 § 1 k.w.) – 288 § 1 k.k.;
4. wyrąb drzewa w lesie w celu przywłaszczenia (art. 120 k.w.) – art. 290 § 1 k.k.;
5. paserstwo umyślne (art. 122 § 1 k.w.) – art. 291 k.k.;
6. paserstwo nieumyślne (art. 122 § 2 k.w.) – art. 292 § 1 k.k.
Kryterium decydującym, które przesądza o zakwalifikowaniu danego stanu faktycznego do przestępstwa bądź wykroczenia, jest wartość rzeczy będącej przedmiotem czynu. Jeżeli wartość rzeczy ruchomej nie przekracza kwoty pieniężnej 250 zł – to czyn taki kwalifikujemy jako wykroczenie, powyżej tej wartości/kwoty pieniężnej staje się ów czyn przestępstwem. Wyjątkiem jest tutaj wykroczenie w postaci wyrębu drzewa (pkt 4), gdzie granicą między wykroczeniem a przestępstwem jest przywłaszczenie drzewa o wartości 75 zł. Stawka ta dotyczy również paserstwa umyślnego oraz nieumyślnego, jeżeli jego przedmiotem jest drzewo wyrąbane czy też drzewo, które zostało po prostu w lesie powalone. Wartość rzeczy ruchomej nie ma znaczenia w przypadku kradzieży (formy kwalifikowane kradzieży):
1. broni, amunicji, materiałów i przyrządów wybuchowych,
2. z włamaniem,
3. jeżeli sprawca kradzieży używa gwałtu na osobie albo grozi jego natychmiastowym użyciem, aby utrzymać4. się w posiadaniu zabranego mienia, a także gdy chodzi o zabranie innej osobie mienia w celu przywłaszczenia, także wtedy, gdy sprawca doprowadza człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności (rozbój).
5. energii, karty bankomatowej lub impulsów telefonicznych,
6. dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury,
7. środków odurzających – zgodnie z art. 50 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Ustawodawca stanął w tym przypadku na stanowisku, iż ze względu na dużą społeczną szkodliwość tych czynów oraz ze względu na charakter naruszonego dobra prawnego, czyny wymienione w tym katalogu należy kwalifikować czy też klasyfikować, bez względu na wysokość wartości skradzionej rzeczy, już jako przestępstwo, a nie jako wykroczenie. Niekiedy może to nas dziwić, chociażby przykład kradzieży jednego naboju do pistoletu, strzelby czy też karabinu maszynowego traktowane jest jako przestępstwo a nie jako wykroczenie chociaż wartość takiego naboju nie przekracza sumy pieniężnej 250 zł. Jak to wytłumaczyć? Wydaje się, iż w sposób następujący, nawet jeżeli wartość pocisku nie przekracza „owych” 250 zł. należy sobie uświadomić i brać pod uwagę skutek jaki może wystąpić w momencie wejścia w posiadanie tej amunicji przez przestępców, jak ona może być wykorzystana i ile zła może ona uczynić. Wracając jednak do owej bardzo cienkiej granicy pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem, idealnym przykładem odzwierciedlającym omawiane przeze mnie zagadnienie to kradzież, która będąc kradzieżą rzeczy do pewnej wartości (według obowiązującego kodeksu wykroczeń do 250 zł.) jest kwalifikowana jako wykroczenie (odpowiedzialność na podstawie Kodeksu wykroczeń), a powyżej 250 zł np. 253 zł. jako przestępstwo (odpowiedzialność na podstawie Kodeksu karnego). Podobnie sytuacja ma się jeżeli chodzi o oszustwo podatkowe, jeśli kwota uszczuplonej lub narażonej na uszczuplenie należności publicznoprawnej jest wyższa niż pewien określony ustawowo próg sprawca odpowiada wówczas tak jakby popełnił przestępstwo, jeśli jest niższa wówczas tak jakby popełnił wykroczenie (w obu przypadkach na podstawie kodeksu karnego skarbowego), w przypadku nieprawidłowości w wykorzystaniu dotacji czy też subwencji kryterium kwalifikacji bitypowej jest umyślność/nieumyślność. Metoda, która wyodrębnia przestępstwa i wykroczenia w oparciu o czyny przepołowione wyklucza idealny i pomijalny zbieg przestępstwa i wykroczenia.
Dlaczego?
Ponieważ idealny zbieg jest wykluczony w związku z tym, że nie ma krzyżowania się znamion. Zbieg pomijalny natomiast również nie zachodzi, ponieważ przestępstwo bitypu nie wchłania czy też nie „konsumuje” znamion wykroczenia, zatem podział jest tutaj „logiczny”. Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 r. przekazująca niektóre drobne przestępstwa jako wykroczenia do orzecznictwa karno-administracyjnego była efektem polityki rozwarstwienia przestępczości, chodziło bowiem o to ażeby sądy skoncentrowały swą pracę na sprawach poważniejszych natomiast sprawami drobnymi miały zająć się kolegia karnoadministracyjne. Związane to było z tendencją w owym okresie czasu do dekryminalizacji czyli procesu przesuwania niektórych przestępstw w obszar wykroczeń. W następnych latach proces ten uległ pogłębieniu co widoczne jest w kodeksie wykroczeń z roku 1971, który przejmował kolejne kategorie występków do wykroczeń np. szalbierstwo czy też usuwanie znaków umieszczonych przez organ państwowy na przedmiocie. Art. 7 § 1 k.k mówi nam, iż przestępstwo jest albo zbrodnią albo występkiem. Zbrodnią jest czyn zabroniony, który zagrożony jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3 wzwyż czyli karą surowszą (art. 7 § 2 k.k). Z kolei występkiem jest czyn zabroniony, który zagrożony jest grzywną powyżej 30 stawek dziennych, karą ograniczenia wolności lub też karą pozbawienia wolności przekraczającą 1 miesiąc (art. 7 § 3 k.k). Przepisy owe precyzują warunki ustawowe dotyczące zagrożenia karą, które muszą spełniać czyny, aby zostały one zaklasyfikowane jako zbrodnia czy też występek. Struktura przestępstwa mówi nam o tym iż jest to czyn: realizujący znamiona typu czynu zabronionego, jest on ponadto: bezprawny, zawiniony, karalny i karygodny czyli charakteryzujący się wyższym niż znikomym stopniem społecznej szkodliwości. Zachowania karygodne to zachowania społecznie szkodliwe. Jak zatem ustalić ową społeczną szkodliwość? Społecznie szkodliwe jest to co w aktualnym odczuciu społecznym jest uważane za szkodliwe – odwołanie się do kryterium socjologicznego – róbmy referenda. Inni pojęcie społecznej szkodliwości dystansują od aktualnych poglądów społecznych na ten temat, mówiąc: „badajmy podstawy aksjologiczne systemów prawa, sprawdźmy na jakich podstawach aksjologicznych system prawa stoi – możemy to sprawdzić przez konstytucję, możemy sprawdzić jakie wartości są tam chronione a jakie nie – jest to obiektywizująca koncepcja społecznej szkodliwości. Bierze się tutaj pod uwagę wartości chronione przez aktualny system prawny. Trzeci pomysł na pojęcie społecznej szkodliwości jest następujący, istnieje jakiś system wartości, który ma charakter systemu absolutnego jest to prawno – naturalna koncepcja. Musimy zatem dystansować się do systemu aktualnie obowiązującego prawa i musimy obiektywnie ustalić co jest negatywne a co nie. Konsekwencją jest spojrzenie na prawo jako pewien instrument wykonawczy. Jeżeli bowiem w społeczeństwie coś nie jest uważane za szkodliwe a ustawodawca ze względu na wyższe wartości zacznie to sankcjonować to społeczeństwo w którymś momencie samo zacznie uważać owe zachowania za karalne. Z historii płyną sytuacje w, których powoływanie się na pewną wartość aksjologiczną, która w ogóle nie istniała w odczuciu społecznym prowadziło do faktycznego wytworzenia poczucia obowiązywania tej normy np. do tej pory niechęć ludzi starszych do sprzedawania walut, gdyż w czasach realnego socjalizmu było to sankcjonowane i uważane za czyn wielce naganny. Dzisiaj brzmi to już niemalże groteskowo co nie zmienia faktu, iż w mentalności owej generacji cały czas jest to gdzieś zakorzenione i odbierane jako niezgodne z prawem. Ta typowość prowadzi do konsekwencji, że mogą nam wpaść w typ czynu zabronionego sytuacje, które nie będą zawierać odpowiedniego stopnia karygodności i takie sytuacje, które będą w sposób znaczny przekraczać podany przez nas stopień karygodności tej sytuacji. To odróżnia zatem przestępstwo od wykroczenia, owa społeczna szkodliwość, która w przypadku przestępstwa musi być wyższa niż znikoma (jeżeli nie będzie sprawa zostanie umorzona) oraz społeczna szkodliwość wykroczenia gdzie nawet jeżeli ciężar gatunkowy i społeczna szkodliwość będzie znikoma postępowanie oraz sprawa będzie się i tak i tak dalej toczyć przed odpowiednimi organami wymiaru sprawiedliwości. Definicja wykroczenia jest wskazana w art. 1 kodeksu wykroczeń. Przepis ten mówi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w chwili jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5000 zł. lub też nagany. Na gruncie art. 303 k.p.k. jasne jest, że podstawą wszczęcia postępowania karnego nie będzie uzasadnione podejrzenie popełnienia wykroczenia. Sprawa jednak staje się skomplikowana, gdy mamy do czynienia z tzw. czynami przepołowionymi, które wymienione przeze mnie w pracy powyżej wskazują na występowanie ich zarówno w kodeksie karnym jak i w kodeksie wykroczeń. Granica do 250 zł, która powoduje iż dany czyn zabroniony jest występkiem a powyżej przestępstwem powoduje, iż zarówno wśród teoretyków jak i praktyków prawa toczy się dyskusja na temat zmiany ujęcia prawnego takich czynów zabronionych. Zdaniem prof. Ryszarda Kmiecika, który wskazuje na konieczność całkowitego oddzielenia występków (przestępstw) od wykroczeń, należałoby włączyć kategorię wykroczeń przepołowionych do kategorii przestępstw, kończąc na zawsze z wywodzącą się z PRL-u koncepcją przenoszenia przestępstw aksjologicznych. do kategorii wykroczeń (np. jak w wypadku kradzieży). Koncepcja ta według, której różnica między przestępstwem a wykroczeniem ma charakter jedynie ilościowy, a nie jakościowy wywodziła się bezpośrednio z nauki radzieckiej. Czyn o znamionach przestępstwa (np. kradzież) nigdy nie powinien być traktowany jako wykroczenie (bowiem wartość mienia nie zmienia oceny czynu w sferze aksjologii). Stworzenie takiego sztucznego rozróżnienia wykroczeń i przestępstw przeciwko mieniu, co prawda powoduje w jakimś stopniu odciążenie organów prokuratorskich od ingerowania w sprawy wykroczeń, jednakże wywołuje w społeczeństwie niezrozumienie dla braku działania prokuratury w tychże sprawach. Należy wczuć się w sytuację poszkodowanego obywatela dla, którego nie ma różnicy pomiędzy kradzieżą o wartości 250 zł. (traktowaną jako przestępstwo) a czynem takim poniżej 250 zł (wykroczenie). Obywatel i jego odczucie jest takie, że odpowiednie organy powołane do ścigania przestępstw, powinny zająć się każdym przypadkiem kradzieży popełnionej na jego szkodę. Zatem odmowa wszczęcia postępowania karnego w sprawie o przestępstwo przeciwko mieniu poniżej 250 zł. jest dla obywatela niezrozumiała i powoduje uczucie bezradności i braku dbania o jego interesy. Wydaje się jednak, iż wpływ na to podejście społeczeństwa miał fakt, że orzekanie w sprawach dotyczących wykroczeń było przekazane kolegiom do spraw wykroczeń, w których rzadko zasiadały osoby posiadające gruntowną wiedzę prawniczą, a co za tym idzie nie musiały one być do końca kompetentne a to z kolei mogło powodować, że miały problemy z należytym sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości w tych sprawach. Uchwalony w dniu 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia powierzył orzekanie w sprawach o wykroczenia sądom rejonowym (wydziały grodzkie). Za rozwiązaniem takim przemawiały konstytucyjna zasada sądowego wymiaru sprawiedliwości (art. 175 i art. 177 konstytucji) oraz Europejska Konwencja Praw Człowieka, ratyfikowana w 1992 r. przez Polskę (Dz.U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.), która w art. 6 statuuje prawo do sądu we wszystkich sprawach karnych. W chwili obecnej, gdy orzekaniem w sprawach o wykroczenia zajmuje się podmiot (sędzia), który dzięki posiadaniu wiedzy prawniczej jest dobrze przygotowany do rozpoznawania spraw, obawy obywatela co do nierzetelnego rozstrzygnięcia sprawy o wykroczenie należy uznać za bezzasadne.
Problem paradoksu opłacalności
Podejmując zagadnienie związane z czynami przepołowionymi w prawie wykroczeń należy wspomnieć również o bitypizacji czyli o metodzie polegającej na wyodrębnianiu wykroczeń od przestępstw w ramach jednego rodzaju (gatunku) czynów objętych kryminalizacją. Jedną z głównych wad bitypizacji jest pojawianie się w praktyce tzw. paradoksu opłacalności (zwany też problemem asymetrii konsekwencji karnoskarbowych w czynach „przepołowionych”). Chodzi tutaj o sytuację w której dany czyn został zakwalifikowany jako przestępstwo, jednak z uwagi na niewielkie przekroczenie owego progu kwotowego oddzielającego go od wykroczenia postępowanie w sprawie może zostać umorzone na podstawie klauzuli znikomości społecznej szkodliwości czynu (kradzież rzeczy o wartości „owych” 253 zł.). Jednak gdyby czyn ów był tylko nieznacznie niższy w kwocie uszczuplenia należności publicznoprawnej byłby ukarany jako wykroczenie, za które sankcje są bardziej dolegliwe niż za podstawowe wykroczenia. Sytuacja taka powoduje, iż regulacja opierająca się na rozumowaniu a maiore ad minus nakazywałaby przyjąć, że jeśli przestępstwo bitypu w jakimś zakresie jest znikomo szkodliwe społecznie, to tym bardziej cały zakres wykroczenia tego bitypu powinien być szkodliwy społecznie w stopniu znikomym. Paradoks ów bierze się z tego, że dla bitypu dwie potencjalne klauzule znikomości szkodliwości społecznej wprowadzają lukę w odpowiedzialności karnoskarbowej. Lukę tę generuje klauzula znikomości dla przestępstwa bitypu. Dla czystości konstrukcyjnej lukę tę można by usunąć np. poprzez formalne wprowadzenie czegoś na kształt odpowiedzialności zredukowanej. Koncepcja ta odnosi się do przypadków kiedy typ wykroczenia jest konsumowany przez typ przestępstwa; kiedy popełnione zostaje przestępstwo, lecz z jakiejś przyczyny formalnej (na ogół brak wniosku o ściganie) sprawca nie odpowiada za przestępstwo, wówczas „odradza” się „skonsumowane” teoretycznie wykroczenie, za które sprawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Swoista odpowiedzialność zredukowana na gruncie prawa karnego skarbowego wprowadzona w celu wyeliminowania „luki odpowiedzialności”, mogłaby polegać na możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności za wykroczenie czynu zakwalifikowanego formalnie jako przestępstwo bitypu, jeśli ocena szkodliwości społecznej takiej kwalifikacji – w perspektywie skali przestępności – może być uznana za znikomą. Ponieważ jednak ów paradoks kreuje lukę w odpowiedzialności korzystną dla adresatów norm związanych z czynami mala prohibita, precyzowanie konstrukcji karnoprawnych kosztem adresatów norm nie ma aksjologicznego uzasadnienia. Nadmienić należy, iż obecnie pojawiają się projekty zmian k.w., które przewidują zlikwidowanie tzw. przepołowionych czynów zabronionych przeciwko mieniu, poprzez skreślenie przepisów art. 119, 120, 122, 124, 130 i 131 k.w, kierunek ten jest już od dawna jest postulowany przez doktrynę i ze wszech miar słuszny. L. Gardocki już w 1995 r. podnosił, iż „(…) można mieć wątpliwości, czy ustawodawca nie przesunął tej granicy zbyt wysoko”. A. Zoll natomiast podkreśla, iż „typy przepołowione już w czasie prac nad k.k. z 1997 r. miały zostać zlikwidowane. Przedtem kradzież była zawsze przestępstwem, niezależnie od wartości przedmiotu kradzieży. Oczywiście można było przyjąć znikome niebezpieczeństwo czynu, czyli dziś znikomą społeczną szkodliwość czynu, ale nie było przepisu stanowiącego, do jakiej kwoty kradzież jest wykroczeniem. Jak mówi A. Zoll (…) jest to pewien absurd, bo ile „wyciągnie z kieszeni”, to tyle ma, ale zapewne chciał wziąć jak najwięcej i tylko dlatego, że pokrzywdzony miał akurat przy sobie 20zł to ma to być wykroczenie”. Dla nikogo z nas nie stanowi zbytniego problemu wyobrażenie sobie sytuacji w której jesteśmy poszkodowanymi. Sytuacja w, której jedziemy metrem gdzie panuje duży tłok a ktoś z tylnej kieszeni wyciąga nam portfel w, którym mieliśmy 245 zł jest sytuacją z życia codziennego, która powoduje, iż sprawca nawet jeżeli zostanie ujęty będzie odpowiadać na podstawie kodeksu wykroczeń a nie kodeksu karnego chociaż na pewno gdybyśmy w portfelu w owej chwili posiadali 500 zł. „ów” złodziej ukradłby całą kwotę. Wniosek zatem nasuwa się taki, że dlatego iż nie mieliśmy przy sobie sumy pieniężnej od której złodziej odpowiadać będzie jak za przestępstwo spowoduje, iż będzie on odpowiadać jak za wykroczenie czyli w sposób mniej dolegliwy tylko dla tego, że miał szczęście ponieważ nie mieliśmy kwoty większej w portfelu. Tak więc rzeczywiście moglibyśmy mieć słuszne i ze wszech miar uzasadnione pretensje wobec wymiaru sprawiedliwości oraz ustawodawcy, który takie prawo tworzy. Z kolei jak zauważa B. Szyprowski zaangażowanie organów ścigania w zakresie ścigania przestępstw (gdzie wartość szkody jest niższa niż 250 zł) może powodować dysproporcje pomiędzy wagą czynu a wielkością zaangażowanych środków i sił, co może powodować w konsekwencji obniżenie powagi wymiaru sprawiedliwości. Z punktu widzenia jednego z najważniejszych organów ścigania, tak zwanego „planktonu śledczego” jak określa prokuraturę prof. Feliks Prusak, jest ona rzecznikiem interesu społecznego, który zobowiązany jest w każdym przypadku przestępstwa ściganego z urzędu, podjąć działania zmierzające do wykrycia sprawcy przestępstwa i ukarania go. Trzeba mieć jednak świadomość, iż nie zawsze interes państwa, który reprezentuje prokurator jest zbieżny z interesem drugiej strony jaką jest pokrzywdzony. Opinia społeczna, która niejednokrotnie jak się o tym możemy przekonać zwraca uwagę na działania prokuratury, częściej jest zainteresowana ściganiem przestępstw o dużym ciężarze gatunkowym, które stwarzają poważne zagrożenie dla porządku prawnego niż przestępstwa o znikomej szkodliwości społecznej, które już w fazie postępowania są najczęściej umarzane. W szczególności media szeroko i niezwykle powierzchownie jak twierdzi P. Jaros często nie biorąc odpowiedzialności za słowo w sposób bardzo szumny informują o przestępstwach, ignorując przy tym drobne występki. Informacje bowiem o fakcie wykrycia i schwytania przestępców zorganizowanych grup przestępczych, zbrodniarzy czy też przestępców zawodowych pośród społeczeństwa wywołuje poczucie skuteczności aparatu ścigania. To zaś zniechęca i odstręcza innych potencjalnych naśladowców co z punktu widzenia funkcji prewencyjnej jest bardzo istotne dla ładu społecznego. Należy jednak pamiętać o pokrzywdzonym, który zawsze zainteresowany jest ściganiem czynu zabronionego, godzącego w jego dobro choćby był to „ów” zegarek firmy „Casio” o wartości 150 zł. Zarówno celem ścigania przestępstwa jak i wykroczenia jest wykrycie i ukaranie sprawcy czynu. Na dzień dzisiejszy gdy postępowanie dotyczące wykroczeń zostało przeniesione z gestii kolegiów ds. wykroczeń do sądów grodzkich czyli profesjonalnego, niezawisłego organu w pełni respektowane są zasady sprawiedliwego procesu. Wydaje się, iż podążając drogą prokuratora Bartłomieja Szyprowskiego należałoby ze względów praktyki stosowania prawa karnego zmienić art. 122 k.w poprzez wyeliminowanie z jego treści zapisów odnoszących się jedynie do kradzieży i przywłaszczenia. Ponadto w sytuacji ciągłego wzrostu przestępczości i spraw rozpoznawanych przez prokuratury oraz niemożliwej w chwili obecnej bez długich działań legislacyjnych likwidacji „ilościowego” rozróżnienia tzw. przestępstw przepołowionych, należałoby skłaniać się w kierunku oportunistycznemu podejściu do ścigania owych przestępstw. Oprócz tego należy mieć świadomość, iż przy wciąż rosnącej przestępczości, warto by było powiększyć katalog przestępstw „przepołowionych” i rozciągnąć je na oszustwo (art. 286 k.k.), oszustwo komputerowe (art. 287 k.k.) i nielegalne podłączenia się do urządzenia telekomunikacyjnego (art., 285 k.k.) poprzez stworzenie ich odpowiedników w kodeksie wykroczeń, przy wartości szkody nie przekraczającej 250 zł. Zaangażowanie organów ścigania w tym w szczególności prokuratury w zakresie ścigania ww. przestępstw (przy wartości szkody poniżej 250 zł, przytaczany przeze mnie w owej pracy przykład zegarka firmy „Casio” o wartości 150 zł.) może stwarzać poczucie dysproporcji pomiędzy wagą czynu a wielkością zaangażowanych sił i środków. Konsekwencje mogą być daleko idące w postaci wspomnianej już przez B. Szyprowskiego obniżonej powagi wymiaru sprawiedliwości na co nie można sobie pozwolić w żadnym wypadku.
Jakub T. Balicki
Bibliografia:
1. Bojarski T., Polskie prawo wykroczeń. Zarys wykładu, wyd. LexisNexis, Warszawa 2003.
2. Bojarski M., Radecki W., Oceny prawne obszarów stycznych wykroczeń i przestępstw, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1989.
3. Bojarski M., Radecki W., Komentarz do pozakodeksowego prawa wykroczeń, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1991.
4. Bojarski M., Problemy kwalifikacji prawnej wykroczeń. Wybrane zagadnienia, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1992.
5. Bojarski M., Świda Z., Zarys polskiego prawa o wykroczeniach, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1995.
6. Bojarski M., Świda Z., Podstawy materialnego i procesowego prawa o wykroczeniach, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1999.
7. Bojarski M., Świda Z., Podstawy materialnego i procesowego prawa o wykroczeniach, wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2002.
8. Bryk J., Kupiński R., Materialne i procesowe prawo wykroczeń. Tablice poglądowe, wyd. TNOiK, Toruń 1996.
10. Encyklopedia Internetowa,
http://pl.wikipedia.org
11. Gardocki L., Najnowsze zmiany w Kodeksie karnym, „Miesięcznik Prawniczy”, Nr. 12/1995, s. 353.
12. Gosk Z., Szyprowski B., Zasada oportunizmu w polskim postępowaniu karnym, „Przegląd Sądowy” Nr. 11-12/(2004), s. 126.
13. Gostyński Z., Prawo o wykroczeniach i prawo karne skarbowe w zarysie, wyd. Uniwersytet Śląski, Katowice 1982.
14. Gostyński Z., Prawo wykroczeń w zarysie, wyd. Uniwersytet Śląski, Katowice 1984.
15. Grzegorczyk T, Olszewski M., Prawo o wykroczeniach (Zarys), wyd. Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 1987.
16. Grzegorczyk T., Gubiński A., Prawo wykroczeń, wyd. PWN, Warszawa 1996.
17. Grzegorczyk T., Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia – komentarz, wyd. ABC, Warszawa 2005.
18. Gubiński A., Prawo wykroczeń, wyd. PWN, Warszawa 1985.
19. Gubiński A., Prawo wykroczeń, wyd. PWN, Warszawa 1989.
20. Gałązka M., Kalisz A., Tablice poglądowe. Część szczególna kodeksu wykroczeń, wyd. ABC, Szczytno 2007.
21. R. Jancewicz, L. A. Niewiński: Tak zwane czyny przepołowione, „Wojskowy przegląd prawniczy ” Nr. 2/2005, s. 5.
22. Kotowski W, Kurzęba B., Wykroczenia pozakodeksowe. Komentarz. wyd. LexisNexis, Warszawa 2006.
23. Marek A., Prawo wykroczeń. wyd. C.H.BECK, Warszawa 1996.
24. Marek A., Prawo wykroczeń (materialne i procesowe), wyd. C.H.BECK Warszawa 2004.
25. Szyprowski B., Czyny przepołowione problemy praktyczne, „Prokurator” Nr. 1(25)/2006., s. 92-101.
26. Wywiad z A. Zollem, „Aplikant Prokuratorski” 2004 r. Nr 4, s. 5.









Najnowsze komentarze