Łona i Webber specjalnie dla iwiesz24

sie 25, 11 Łona i Webber specjalnie dla iwiesz24

Jakub Balicki: Wasz singiel „Nie pytaj nas”, jest bardzo gorzki  czy cała płyta taka będzie?

Łona i Webber: „Cztery i pół” to bardzo różnorodny album, obfitujący zarówno w mniej lub bardziej gorzkie refleksie, jak i w utwory znacznie lżejsze. Zachowaliśmy dystans i ironię, ale ci, którzy oczekują od nas czegoś nowego, nie będą zawiedzeni.

W wieku 23 lat Łona wystąpił w TokSzoku wówczas mówił głosem swojego pokolenia o ówczesnej władzy, jak oceniasz obecną władzę czy jest lepiej, czy Polska rzeczywiście nie jest krajem dla młodych ludzi?

Mówiłem raczej swoim głosem, nie jestem zachwycony wizją przemawiania w czyimś imieniu. Jeżeli chodzi o obecną władzę; niewątpliwie zniknęło widmo autorytaryzmu i oszalałej demagogii, z drugiej jednak strony politycy wciąż nie budzą mojego zaufania, ich znakomita większość cierpi poważnie na tradycyjne polityczne cwaniactwo.

Marta Sobocińska: Pokolenie facebooka posługuje się liczbą ok.160 znaków, czy  rzeczywiście nie jest w stanie rozmawiać o życiu? Czy nie jesteście zbyt surowi?

Ależ my tego nie oceniamy, to raczej zbiór obserwacji, również naszych. Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście powoli tracimy umiejętność normalnego rozmawiania ze sobą.

J.B.: „Nie pytaj nas” najlepiej sprzedający się utwór na iplay.pl, jest znakiem, że możemy oduczyć się piractwa a artysta może zarabiać na ściąganiu mp3?

Bardzo się z tego cieszymy, ale bądźmy realistami. Wiele jeszcze wody w Wiśle i Odrze upłynie, nim płacenie za muzykę w sieci stanie się powszechne. Na razie chcemy przede wszystkim umożliwić ludziom legalne pobieranie nagrań.

M.S.: W Waszym repertuarze mamy „Rozmowa z cutem”, „Rozmowa z Bogiem” czy na tej płycie będziecie w jakiś szczególny sposób z kimś rozmawiać?

Wychodzę z założenia, że rozmowa jest najważniejszym sposobem komunikacji, cały mój rap to jeden wielki dialog z odbiorcą. Na „Cztery i pół” jest tego dosyć sporo.

W swoich kawałkach często poruszacie sprawy społeczne, traktujecie muzykę, rap jako misję a nie tylko źródło utrzymania?

Misję nie, na pewno jednak jako wspaniały sposób na wyrażanie samego siebie, który sprawia nam po prostu frajdę.

J.B.: Czy w dzisiejszych czasach, muzyka jest jeszcze łącznikiem społeczeństwa w artystą czy stała się jedynie produktem który jeśli się nie sprzeda to nie warto go tworzyć?

Stanowczo nas przeceniasz, nie jesteśmy socjologami kultury. Możemy natomiast mówić za siebie, co uczyniliśmy powyżej.

Ostatnia Wasza wspólna płyta ukazała się w 2008 roku, trzy lata to sporo na zebranie materiału, czy płyta będzie się mocno różnić od poprzednich?

Od naszego ostatniego LP minęło dokładnie cztery i pół roku, w międzyczasie była jeszcze epka. Każda nasz materiał różni się od poprzedniego, te odstępy między poszczególnymi płytami pozwalają nam nabrać dystansu do siebie i do naszych nagrań. Z całą pewnością – czegoś takiego jak „Cztery i pół” jeszcze nie zrobiliśmy.

M.S.: Zdajecie sobie sprawę z tego, że od Waszego debiutu minęło 10 lat, a utwory nie straciły na aktualności, dlaczego?

Cóż, po prostu są genialne.

J.B.: Czy jest się z czego się cieszyć, czy to normalne, że Polacy nie chcą się zmieniać i powielają większość rzeczy o których mówiliście?

O, przepraszam; mamy pewne sukcesy – niedługo po wydaniu „Absurdu i nonsensu” IV RP upadła. A że większość wad, o których mówiliśmy, dotyczy nie tylko innych, ale również nas samych, należy więc spytać: czy my staliśmy się nagle idealni? Mam wątpliwości.

Dlaczego raperzy są wciąż tymi złymi chłopcami do bicia, dlaczego ta kultura i muzyka jest kojarzona pejoratywnie?

Ostatnio spotykamy się z tym coraz rzadziej. Taka postawa wynika zawsze z tego samego, nie tylko w przypadku rapu, ale w ogóle w przypadku wszystkiego co obce lub nowe – z nieznajomości tematu.

Poprzednie Wasze płyty wydane były w Asfalt Records, najnowsza będzie wydana przez wytwórnię Dobrzewiesz Nagrania, czy duże polskie wytwórnie jak np. Sony nie są Wami zainteresowane czy na odwrót Wy nie chcecie wydawać u nich?

Dawno temu porzuciliśmy mrzonki o współpracy z majorsami. Nie dość, że nie mamy wspólnych tematów, to jeszcze mówimy innymi językami.

Premierę krążka planujecie na wrzesień, co jakiś czas publikujecie informacje na temat płyty, ostatnio na temat okładki, kto jest autorem, skąd pomysł na okładkę?

Autorem okładki jest nasz człowiek Konrad Wullert z artvaders.com – bardzo utalentowany i pomysłowy grafik, wszystkie pomysły dotyczące okładki są jego autorstwa, a zapewniamy, że w środku jest ich jeszcze więcej.

Dziękujemy.

Dzięki.

Łona i Webber – duet rapersko-producencki ze Szczecina, we wrześniu ukaże się ich czwarta długogrająca płyta pt. „Cztery i pół” nakładem Dobrzewiesz Nagrania / Asfalt Records.

zdjęcia: Internet

468 ad

4 Komentarze

  1. Dzięki wam wrzesień nie będzie aż tak zły ;)
    Mam nadzieje i czekam na płytę i te tytuły rozwalają IV system

  2. Dżej Kej /

    Nie mogę się doczekać płytki.

  3. Kaplamis /

    1 września od razu pre-order zamawiam.

  4. Zamówione

Napisz