Nicholas Walters
Jakub Balicki: Wydaje się, że w Europie zapanował chaos. Czy imigranci stanowią zagrożenie dla Europy, czy mamy ograniczać i zacieśniać politykę imigracyjną?
Nicholas Walters: Nie sądzę, że stwierdzenie “chaos zapanował” w Europie jest właściwe. Brzmi to jak nagłówek popularnego tytułu w jednej z prawicowych gazet. Istnieją wprawdzie problemy finansowe w strefie euro, ale nie są one związane z polityką imigracyjną. Polityka jednolitego rynku UE gwarantuje swobodny przepływ siły roboczej w Unii, niektóre państwa członkowskie próbują to zmienić, ale są one popierane przez wąskie grupy kierujące się narodowym egoizmem.
Mówi się, o europejskiej porażce polityki wielokulturowości, Angela Merkel używa sformułowania multi-kulti kaput, czy wielokulturowość w Europie dzisiaj różni się od wielokulturowości kiedyś?
Multikulturalizm powinien być postrzegany jako opis społeczeństwa a nie polityki. Ustawodawstwo dotyczące praw człowieka zajmuje się dyskryminacją. Pytanie powinno brzmieć jak państwa członkowskie postrzegają swoją tożsamość narodową? Kanclerz Angela Merkel powinna pamiętać, że jej zjednoczone Niemcy powstały niedawno w porównaniu z mnogim i różnym społeczeństwem europejskim.
Zamieszki i agresja młodych ludzi w Wielkiej Brytanii pokazuje brak perspektyw i pracy na kontynencie europejskim, czy młode pokolenie jest dziś pokoleniem „straconym”?
W zamieszkach w Wielkiej Brytanii brało w sumie niewiele osób bardzo młodych. Wydaje się, że uczestnicy zamieszek wywodzą się z części społeczeństwa systematycznie wykluczanego – są to osoby bez pracy, niewyedukowane, z rozbitych rodzin, o niskich aspiracjach. Ostatnie zdarzenia w Wielkiej Brytanii miały mniejsze podłoże polityczne czy rasowe, wynikały bardziej z niepokojów społecznych, które miały być odpowiedzią na smutne oczekiwania wynikające z szerzącego się konsumpcjonizmu, stąd grabieże niektórych sklepów w dzielnicach pozbawionych telefonów komórkowych, telewizorów, ubrań sportowych, itp. W dzień po zamieszkach byłem w Londynie w jednej z takich dzielnic, gdzie były zniszczenia i podpalenia. Media nagłośniły sprawę nie mówiąc o tym, że właśnie takie sklepy były rabowane a nie biblioteki czy księgarnie.
Jak sobie radzić ze światowym kryzysem gospodarczym?
Światowy kryzys a także wzrost gospodarek państw rozwijających się, czyli Chin, Indii i Brazylii nie uważam za rentowny, ponieważ opiera się na systemie finansowym, który zależy od handlu produktami wytwarzanymi przez tanią siłę roboczą na potrzeby bogatych krajów, które następnie pożyczają pieniądze od gospodarek wschodzących, aby płacić za produkty coraz bardziej tanie. Nie jestem pewien, czy bankierzy wiedzą, czym są kredyty!
Czy imigranci przybywający do Europy stymulują gospodarkę i cały kontynent?
Oprócz uchodźców, mamy obywateli państw trzecich, to wiemy na pewno. Poza osobami, które szukają pracy dorywczej, wiele osób przybywa do Wielkiej Brytanii i oddziaływuje na gospodarkę powodując wzrost ekonomiczny. Próby, które podejmowano w celu określenia wpływu imigrantów na kontynent europejski nie przyniosły prostych odpowiedzi. W zakresie polityki na ogół patrzy się na imigrantów jak na jednorodna grupę, którą oczywiście nie są. Polityka europejska powinna wykorzystać potencjał kapitału ludzkiego, a nie tylko liczyć ile osób tutaj przybyło.
Czy imigranci stanowią zagrożenie dla Europy?
Nie widzę z ich strony żadnego zagrożenia.
Dlaczego 2 generacja imigrantów przybyłych do Wielkiej Brytanii nie chce się integrować ze społeczeństwem.
… ależ chce – przynajmniej zdecydowana większość z tych, które poznałem i z którymi współpracowałem! Istnieją wprawdzie fundamentaliści, którzy chcą stworzyć inny system polityczny i prawny, ale dotyczy to również chrześcijańskich fundamentalistów (neo-konserwatystów, osób z Tea Party ) i islamistów. Problem jest natury ideologicznej aniżeli migracyjnej czy rasowej.
Jak sobie z tym radzić?
Edukacja i zatrudnienie zarówno dla migrantów jak i społeczeństw przyjmujących wciąż wydaje się najlepszym rozwiązaniem do tego by zwalczać wykluczenie społeczne oraz wspierać integrację. Mobilność społeczna, a raczej jej brak jest czymś, co zostało niestety ostatnio zaniedbane.
Jakie zmiany zajdą w Europie na przestrzeni 50 lat?
UE musi się rozwijać, aby być konkurencyjna. Dlatego rozwój ten powinien włączać Rosję i inne państwa bloku wschodniego. Oczywiście nie jest to popularne teraz ale w dłuższej perspektywie myślę, że jest to proces nieunikniony.
Czy Europa może ulec islamizacji?
Nie widzę by to następowało, trzeba sobie uświadomić, że islam jest tak naprawdę bardzo podzielony i zróżnicowany. Niebezpieczeństwem jest to, że widzimy coś co nazywamy islamem i staramy się na to reagować co doprowadza do przesady. Jest to stereotypwe! Pierwszy przykład z brzegu, wielu Brytyjczyków, spędza z chęcią wakacyjny czas w islamskiej Turcji, i nie powoduje to żadnych problemów.
Nicholas Walters - profesor uniwersytetu w Surrey, jego zainteresowani skupiają się na migracjach i przemianach ludnościowych









Najnowsze komentarze