Wywiad z Szymonem Hołownią
Jakub Balicki: Czy Bóg może być modnym, atrakcyjnym i dobrze sprzedającym się produktem?
Bóg nie jest produktem, Bóg jest osobą, nie może być produktem. Natomiast to jak mówimy o Bogu, to jak Boga opisujemy, to jak Bogiem podczas rozmowy możemy zarazić innych zależy od odpowiedniej formy. Może to być forma która w jakiś sposób próbuje dialogować, czyli mówić językiem współczesnym jakim komunikuje się człowiek, a może to być mówienie pod spodem albo nad głowami. Chciałbym, aby Bóg, był modny. Natomiast, myślę, że pierwszym krokiem byłoby mówić w miarę normalnym językiem.
Sylwester Ciszek: Podaje Pan Redaktor wydawałoby się rzeczy nieatrakcyjne w ładnym, kolorowym opakowaniu, jak to się udaje?
Staram się nie kokietować tylko mówić o tym czym żyje, co mnie interesuje. Mówi Pan o tym ładnym opakowaniu, ale ja wychodzę z założenia że jak coś u nas się utarło że coś jest ważne to już wystarczy, że jest ważne a nie musi być już ciekawe, a najczęściej jest jeszcze nudne. Ja mówię o rzeczach ważnych, które mogą być ciekawe. My o ciekawy wymiar formalny , w ogóle nie dbamy.
J.B.: Jaką marką chciałby być Szymon Hołownia?
Marką?
Tak…
Wie Pan co, Ja chciałbym być taką marką, która nie jest do końca masowa, ale jednak trafia do szerokiego grona. Nie wiem z czym to porównać…Jeżeli mówimy o pisarzach to nie chciałbym przeżywać skali Paulo Coelho, mam nadzieje, że nie nigdy nie będzie mi to dane. Ale chciałbym aby to wykraczało poza wąskie grono ludzi zainteresowanych konfesyjną stroną życia. Na pewno nie chciałbym być marką luksusową, nie marką typu dyskont spożywczy, ale czymś takim co jest dla ludzi zaintrygowanych, stawiających sobie pytania, nie wiem czy po środku, może trochę wyżej niż po środku, nie wiem, nie wiem co powiedzieć.
Istnieje rzymska sentencja prawna: Nie można przenieść na drugą osobę praw, których się nie posiada idąc dalej, to o czym Pan pisze to nie są hipotezy i przypuszczenia to są Pańskie doświadczenia, jak na rocznik 76 ma Pan bardzo bogaty bagaż doświadczeń…
No ale to nie jest moja wina, no może trochę, bo podejrzewam że decyzje jakie podejmowałem miały wpływ na moje życie. Ale mam nadzieje że spełnię przypuszczenia statystyków i doczekam średniej oczekiwanej długości życia mężczyzn w Polsce. Wiec jak sobie pomyślę ze następne 34 lata będzie tyle się działo albo jeszcze więcej, to kto wie, ale tak, miałem ciekawe życie jak dotąd.
S.C.: Pańska twórczość: Monopol na zbawienie, Kościół dla średniozaawansowanych, Tabletki z krzyżykiem to bestsellery dawno nie pamiętam by do tej pory literatura katolicka znajdowała się chociażby w TOP 10 Empiku jak to Pan wytłumaczy. Jak to się Panu udaje?
Nie wiem. Pytanie z serii „Urodo, urodo, skąd się Ty bierzesz” Piszę tak jak czuję. Zastanawiam się nad tym jak to zrobić formalnie, jak to opakować, żeby zahaczyło, zaczepiło, żeby mając do wyboru wspomnienia piłkarza który strzelił 10 goli oraz wyznania szansonistki która się rozbierała w tej samej księgarni widząc książkę o Panu Bogu zechciał jednak zwrócić na nią uwagę. Cała reszta to jest ocena czytelników. Ja się cieszę, że te książki sprzedają się propagandą szeptaną. To jest dla autora największy komplement jaki może dostać. Nie chcę przeceniać swoich umiejętności ale uważam, że większość napisanych książek przez mnie, napisałbym lepiej gdybym miał pisać je jeszcze raz.
J.B.: Sprawa krzyża ogromnie osłabiła autorytet kościoła dlaczego episkopat w sposób jednoznaczny nie zajął stanowiska tylko mówił różnym głosem biskupów?
Bo biskupi są różni, tak jak różny jest kościół, tak różni są wierni w kościele. Tak samo jak w tym kościele mieści się Radio Maryja i jest częścią kościoła katolickiego, tak samo jak mieści się środowisko Tygodnika Powszechnego, arcybiskup Życiński z arcybiskupem Głódziem.
Naprawdę nie wymagajmy od kościoła aby był zjednoczą partią robotniczą, aby był głosem jednolitym, jednego sekretarza. Są różni ludzie w tym kościele, różnej wrażliwości. Różnie patrzą na Polskie sprawy, wiec nie jest niczym dziwnym w tej kwestii, która niesamowicie podzieliła społeczeństwo. Mam cały czas wrażenie, że kościół patrząc z góry, zachowuje się bardzo roztropnie. Ja się mogę nie zgadzać z pewnym wypowiedziami hierarchów kościoła, z innym się zgadzać, ale episkopat Polski w tej sprawie nie zabrał bardzo radykalnego stanowiska po którejś ze stron. Pewnie że można by jaśniej, tak jak Ja bym chciał, ale tam są inni ludzie, którzy nie myślą tak jak Ja. Dobrze się stało że wreszcie krzyż trafił tam gdzie trafił, tam gdzie jego miejsce do kaplicy a później do kościoła św. Anny w porozumieniu które zostało zawarte. Bardzo bym się zdziwił gdybym usłyszał głos kościoła który by wspierał to całe zamieszanie z tym krzyżem.
Pozycja papieża w Europie jest słaba jak nigdy dotąd czy autorytet papieża będzie systematycznie osłabiany?
Mam wrażenie, że po tej ostatniej pielgrzymce do Wielkie Brytanii ten autorytet trochę wzrósł. Żeby precyzyjnie nakreślić sprawę, Benedykt XVI karze wyzbyć się wszystkich myśli o tym, że tak jak Jan Paweł II, papież będzie liderem charyzmatycznym dla wielu społeczeństw. Nawiasem mówiąc Jan Paweł II był mocno w Polsce czczony, ale w innych krajach był bardzo mocno krytykowany z czego sobie nie zdajemy sprawy. Benedykt XVI mówi, że rolą katolików jest bycie kreatywną mniejszością. Myślę, że jako lider kreatywnej mniejszości, z natury rzeczy jest krytykowany przez różne większości. Myślę, że jest dobrze tak jak teraz jest, bo On mówi jasnym, wyraźnym głosem, a to że innym się nie podoba to nie jest kwestia autorytetu tylko wychowania i kultury dyskusji. Mam wrażenie, że dzisiaj wielu krytyków Kościoła tylko krzyczy nie podając argumentów w przeciwieństwie do Benedykta XVI, który te argumenty podaje. To jest skomplikowana sprawa z tym autorytetem, Papież będzie atakowany, ale to nie oznacza, że będzie tracił autorytet.
S.C.: Czy walkę o rząd dusz należy podjąć w Europie czy na świecie gdzie budować ostoję katolicyzmu?
Nigdzie. Ostoje katolicyzmu powinniśmy budować w sercu człowieka. Jeżeli mielibyśmy takich ostoi katolicyzmu kilka milionów w Polsce, kilka milionów w innych krajach to możemy być spokojni. Istotą katolicyzmu jest to, że On nie jest z tego świata, to nie jest rzeczywistość, która dzieli ludzi na dobrych i złych. Granica miedzy dobrem a złem przebiega przez serce człowieka. Myślę, że nie ma sensu budowanie zasieków, szańców czy innych fortyfikacji. Chciałbym, żeby katolicyzm na świecie myślał w ten sposób, że jeżeli Ja się zmienię, to ktoś inny patrząc na mnie będzie chciał zostać chrześcijaninem. Podbój, obrona i tym podobne, to nie są te kategorie których powinnyśmy używać. My nie mamy nikogo podbijać ani przed nikim się bronić. Mamy się tak wykształcić, wychować, aby ludzie patrząc na Nas bez żadnego przymusu nie chcieli Nas atakować, ale być tacy jak My.
Jak z tożsamością Europy czy ona w ogóle jeszcze istnieje?
Zależy to od interpretacji. Jak jestem wewnątrz Europy, to czasami mam bardzo poważne wątpliwości. Ale jak wracam do Europy ze świata to raczej nie mam wątpliwości, odnajduję kontakt z ludźmi, czuję że wróciłem do domu. Czuję, że jestem w Europie. Jeżeli chodzi o taka tożsamość, to mamy różne kultury. Na płaszczyźnie religijnej gdzie bardzo się spieramy ze sobą, jest coś takiego jak tożsamość Europejczyka, na czym się ona opiera trudno powiedzieć. Europa jest muzeum świata, muzeum religii, idei gdzie indziej dzisiaj bije serce świata. Pytanie jakie to będzie muzeum, czy na wzór Powstania Warszawskiego lub Centrum Nauki Kopernik, gdzie wszystko jest interaktywne, gdzie coś się dzieje, zmienia? Czy będziemy zakurzonym muzeum które stoi w kącie, gdzie goście będą czekać na to co chcemy pokazać. To pytanie cały czas jest przed nami. Może Europa przestanie być muzeum ,ale nie w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu, set lat.
Na zakończenie czy Europa ulegnie islamizacji?
Nie sądzę, że nie będzie możliwości zdominowania tej religii w Europie. Jak się popatrzy na przyrost chrześcijan i przyrost w islamie to jest on porównywalny ze wskazaniem wciąż na chrześcijaństwo. Natomiast wszelkie modele, analizy pokazują, że tych muzułmanów będziemy mieli więcej w naszym bezpośrednim otoczeniu, ale o zdominowaniu raczej mowy nie może być. Islam rozprzestrzenia się dzięki temu że Ci ludzie maja rodziny i rodzą dzieci. Liczba konwersji w islamie jest nieznaczna. Chrześcijaństwo nawraca się poprzez konwersję. W Europie ludzie coraz mniej się rozmnażają, powątpiewają. Myślę, że będziemy zmuszeni do dialogu, staniemy w potrzebie dialogu. Uważam, że te historie o tym że Europa będzie islamska, są grubo przesadzone.
Szymon Hołownia (ur. 3 września 1976 w Białymstoku) – polski dziennikarz i publicysta.
Wszelkie treści opublikowane w niniejszej witrynie internetowej stanowią własność portalu iwiesz24.pl, a ich kopiowanie oraz upowszechnianie w całości lub częściowo bez zgody właściciela jest zabronione.









Ale przecież hołownia to oszust, największy przyjaciel madzi mołek, co facetów innym zabiera i on się wyraża o przyzwoitości? wstyd